Skocz do zawartości


Zdjęcie
* * * * * 1 głosy

Pierwsze Kroki Rodziny Z 3 Dzieci

pierwsze kroki rodzina

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
62 odpowiedzi w tym temacie

Offline #61 PaniMinister

PaniMinister

    tańczę

  • Użytkownik forum
  • 3208
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 10684 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Miejscowość:Dublin
  • Zainteresowania:głównie interesuję się sobą

Napisano 11 kwiecień 2017 - 19:52

Czyli zarabiam 375,99 i płaci się nic, ale jak zarabiam 376,01 to płacone jest 40.4576 tygodniowo?

To trochę nieliniowo jest

Napisałam, że przecież nie jest liniowo.

 

Przekroczysz próg i płacisz.

 

Jeśli płacisz pracownikowi tygodniowo w przedziale 38-376e - płacisz 8.5%.

Jeśli 376 albo 3760 albo 376,000 tygodniowo - płacisz 10.75%.


Użytkownik PaniMinister edytował ten post 11 kwiecień 2017 - 19:56

Dołączona grafika

Offline #62 badfish

badfish

    goodfish

  • Użytkownik forum
  • 1421
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 10757 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Miejscowość:Warszawa

Napisano 11 kwiecień 2017 - 20:01

Ok, zwykła progresja czyli.

W Polsce jest gorzej pod tym względem. Na tyle gorzej, że zastanawiam się dlaczego to prawo w Polsce jest tak GŁUPIE od ćwierćwiecza. PO, czy PiS, dalej ZUS-owa chujnia

ZUS-podatek jest pogłówny. Niezależnie od dochodów płaci się minimum prawie 5 stów na wejście. Otwierasz legalnie punkt sprzedaży tulipanów: pięć stówek miesięcznie. Uliczne przytulanie świnek morskich: pięć stówek. Jak biznes nie załamie się pod tym naporem, to dojebią ZUS razy dwa po roku. Ale pogodę mamy ładną :)


STOP dyktaturze ciemniaków. Niebo gwiażdziste nade mną, prawo moralne we mnie


Offline #63 aglet90

aglet90

    Nowicjusz

  • Użytkownik forum
  • 8
  • Pip
  • 63 postów

Napisano 25 wrzesień 2017 - 05:58

Podbije jeszcze raz temat , od 2011-2015 byłam w irlandi , zaszłam w ciąże i na urlopie w Polsce wylądowałam w szpitalu z problemami z szyjka itp nie będę pisać szczegolow ale lekarze zabronili latać jeździć autem dalej niż do sklepu i lekarza i nie było mowy o powrocie wiec postanowiliśmy tu zostać do porodu ale siedziało się fajnie i minęło już ponad rok od zjazdu z irlandi . Niestety Polska rzeczywistosc zmusza nas do rozłąki na pare lat lub powrotu do irlandi czego się obawiam bo wyjechałam bez większego zamykania spraw itp No i kwestia małego dziecka, jak to wszystko wyglada kiedy chce się wrocic i jak to będzie ze mna , mąż od razu chce do pracy a ja dopóki kogoś nie znajde do opieki tez będę w domu . Od stycznia 2016 byłam na Health and safety benefit ponieważ pracując w fabryce na cleaningu firma nie zapewniła mi bezpiecznego miejsca pracy i musiałam iść na ten social , potem przeszłam na macierzyńskie które pobierałam do stycznia 2017 i od tamtej pory jestem niezatrudniona ( w styczniu dałam wypowiedzenie do firmy w irlandi) i w Polsce tez nigdzie się nie zatrudniłam itp boje się powrotu ze względu na dziecko jak słysze o problemach z mieszkaniem i podwyżkach , tutaj mamy zawsze gdzie "przekoczowac" a w irlandi różnie bywa , proszę bez chamskich i zbędnych komentarzy jak to często niestety bywa , szukam pomocy i z góry dziękuje





Również z tagiem pierwsze kroki, rodzina

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.