Skocz do zawartości


Zdjęcie
- - - - -

Wycofanie Sie Sprzedajacego Z Kontraktu (Nieruchomosci)

zakup nieruchomosci

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
124 odpowiedzi w tym temacie

Offline #1 aniagorczynska

aniagorczynska

    Nowicjusz

  • Użytkownik forum
  • 16
  • Pip
  • 17 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 28 styczeń 2016 - 22:29

Witam, moze ktos mial podobna sytuacje lub slyszal o podobnej i bedzie mogl podzielic sie ze mna doswiadczeniem.

 

Postanowilam kupic dom w Irlandii, we wrzesniu 2015 znalazlam dom, z uwagi na duza ilosc chetnych licytacja trwala 2 miesiace i udalo mi sie wygrac. W listopadzie 2015 wynajelam prawnika, wplacilam depozyt do biura nieruchomosci ktory posredniczyl w sprzedazy miedzy mna a bankiem (dom przejety i wystawiony na sprzedaz przez bank). Kredyt mialam juz przyznany. Rozpoczela sie cala dluga procedura papierkowa, w ktorej udzial brali: moj prawnik, prawnik banku sprzedajacego i prawnik county council z ktorego mam przyznany kredyt.  Poczatek stycznia 2016 nareszcie widac koniec sprawy. Podpisuje kontrakt kooncowy u prawnika, wlacam kolejna czesc depozytu (taki byl wymog), wynajmuje inzyniera do sprawdzenia domu (wymog county council) zalatwiam prad i gaz na moje nazwisko w moim nowym domu, ubezpieczam dom (wymog przed wyplaceniem kredytu przez county council).wplacam 60% wartosci domu jako moj wklad wlasny.  Kontrakt zostaje wyslany do prawnika banku sprzedajacego ktory ma go rowniez podpisac i na tej podstawie county council przekazuje im (juz przygotowany i podpisany czek kredytowy). Place wynagrodzenie prawniczce ( w tym stamp duty, oplata prawnika county council). Za pare dni mam dostac klucze. Jestesmy na koncowce, po pol roku!

czekamy na podpisany kontrakt przez bank sprzedajacy (ostatnie ruchy jak podpisanie przeze mnie, wplaty i czek dzieja sie w ciagu tygodnia).Wg zapewnien strony sprzedajacej kontrakt odesla podpisany w ciagu kilku dni. Zamiast kontraktu dostaje telefon z biura nieruchomosci posredniczacego w sprzedazy, ze sorry, bank wstrzymuje sie ze sprzedaza domu, nie wiadomo dlaczego i nie wiadomo na jak dlugo!!!!!! ja w szoku, prawnik moj w szoku, county council w szoku! Goraca linia z prawnikiem moim, on ze strona sprzedajaca itd. Okazuje sie ze bank sprzedajacy prowadzil dwa deale w jednym czasie, ze mna i z firma odkupujaca dlug i dzis , przed przekazaniem kluczy wstrzumuje transakcje. ON HOLD!!!!! az sobie czegos tam nie wymysli, czy sprzedac mi czy innej firmie!

PRawnik mowi, ze skoro on nie podpisal kontraktu to w sumie mogl sie wycofac, ale jest to niesprawiedliwe, nieuczciwe, niemoralne i straszne! Pol roku zalatwialismy papiery, pracowalam nad tym ja, prawnik i county council.

Jesli wycofaja sie ze sprzedazy chce oczywiscie zwrot WSZYSTKICH poniesionych przeze mnie kosztow, wlaczznie z kosztami inzyniera, ubezpieczenia domu i wynagrodzenia prawnika. Zastanawiam sie rowniez czy nie podac ich do sadu, ze pol roku zwodzono mnie, kazano zalatwiac rozne rzeczy, przesylajac kontrakt koncowy do podpisu i wycofanie sie minute przed koncem. Moj prawnik jak i polski prawnik w Dublinie z ktorym sie kontaktowalam twierdza ze raczej nie wygram nic (no moze zwrot kosztow) gdyz skoro oni nie podpisali kontraktu to mogli sie wycofac i juz.

Problem w tym, ze nieruchomosci przez pol roku zdrozaly sporo i dzis za ta cene nie kupie juz innego domu, ale conajmniej 20 000 e drozej. Gdyby nie zwodzono mnie ze dom bedzie moj, wybralalabym inny bo pol roku temu bylo troche w podobnej cenie do wyboru. Dzis juz nie ma o czym marzyc.

Chetnie poznam opinie, sugestie i doswiadczenia innych. Dziekuje,



Offline #2 ooooooo

ooooooo

    Działacz

  • Banned
  • 355
  • 2213 postów

Napisano 28 styczeń 2016 - 22:35

znajomy kupował dom, wpłacił zaliczke i pojechał na tydzień do pl... po powrocie okazało się że ktoś inny kupił wpłacając gotówke



Offline #3 Rooster

Rooster

    Bardzo Rzadki Gość

  • Użytkownik forum
  • 584
  • PipPipPipPip
  • 1949 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Miejscowość::ćśowocsjeiM Szwederowo, Bydgoszcz
  • Zainteresowania:777 postów
    0 punktów ostrzeżeń

Napisano 28 styczeń 2016 - 23:33

aniu 

 

- spuść sobie z ciśnienia

 

 

am x 23

moj x 6

mna x 3

ja x 2


Komunikat PKP - wszystkie pociągi do Dublina zostały odwołane do odwołania, niniejszym uprasza się pasażerów jadących do Dublina o nie-korzystanie z peronowych toalet do odwołania. Dziękujemy za zainteresowanie, życzymy wszystkim pasażerom udanej podroży liniami PKP.

 

Rooster.

 


Offline #4 aniagorczynska

aniagorczynska

    Nowicjusz

  • Użytkownik forum
  • 16
  • Pip
  • 17 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 29 styczeń 2016 - 10:01

Kolego, Ty sobie spusc.

Ludzi Twojego pokroju nie prosze o opinie.

Pozdrawiam

aniu 

 

- spuść sobie z ciśnienia

 

 

am x 23

moj x 6

mna x 3

ja x 2



Offline #5 Miklo

Miklo

    Królowa

  • Użytkownik forum
  • 399
  • PipPipPipPipPip
  • 2701 postów
  • Płeć:Nie ustawione
  • Zainteresowania:kasa, kariera, psychiczne dreczenie

Napisano 29 styczeń 2016 - 10:09

 

Jesli wycofaja sie ze sprzedazy chce oczywiscie zwrot WSZYSTKICH poniesionych przeze mnie kosztow, wlaczznie z kosztami inzyniera, ubezpieczenia domu i wynagrodzenia prawnika. Zastanawiam sie rowniez czy nie podac ich do sadu, ze pol roku zwodzono mnie, kazano zalatwiac rozne rzeczy, przesylajac kontrakt koncowy do podpisu i wycofanie sie minute przed koncem. Moj prawnik jak i polski prawnik w Dublinie z ktorym sie kontaktowalam twierdza ze raczej nie wygram nic (no moze zwrot kosztow) gdyz skoro oni nie podpisali kontraktu to mogli sie wycofac i juz.

 

Twoj prawnik ma racje, dopoki nie masz w rece podpisanego kontraktu mozesz ich co najwyzej cmoknac w pompke. jedyne, co Ci sie nalezy to zwrot depozytu, niczego wiecej od nikogo nie odzyskasz. 



Offline #6 aniagorczynska

aniagorczynska

    Nowicjusz

  • Użytkownik forum
  • 16
  • Pip
  • 17 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 29 styczeń 2016 - 10:27

Twoj prawnik ma racje, dopoki nie masz w rece podpisanego kontraktu mozesz ich co najwyzej cmoknac w pompke. jedyne, co Ci sie nalezy to zwrot depozytu, niczego wiecej od nikogo nie odzyskasz. 

skad ta pewnosc? spotkales sie z podobnym przypadkiem?



Offline #7 ooooooo

ooooooo

    Działacz

  • Banned
  • 355
  • 2213 postów

Napisano 29 styczeń 2016 - 10:28

niema kontraktu- nie było transakcji



Offline #8 aniagorczynska

aniagorczynska

    Nowicjusz

  • Użytkownik forum
  • 16
  • Pip
  • 17 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 29 styczeń 2016 - 10:38

niema kontraktu- nie było transakcji

jest umowa przedwstepna - rowniez zobowiazujaca, jest sterta maili i listow od nich z zyczeniami dolaczenia kolejnych dokumentow, wplaty wkladu wlasnego, podlaczenia mediow, ubezpieczenia domu, nakaz zaaranzowanina inzyniera itd, wszystko to ot tak? dla zabawy ? i mozna sie wycofac gdy ja juz podpisalam finalny kontrakt - bez konsekwencji ????? nie sadze. Koszta do ktorych mnie pociagnieto to ok 4000 euro.   99% ludzi powie - nie ma kontraktu / nie bylo transakcji, a jednak jest strasznnie duzo innych askpektow ktore sad moze wziac pod uwage. Ja bede walczyc. I prosilabym o rade ludzi ktorzy mieli z podobna sytuacja do czynienia a nie tylko gdybaja.



Offline #9 ooooooo

ooooooo

    Działacz

  • Banned
  • 355
  • 2213 postów

Napisano 29 styczeń 2016 - 10:49

jest umowa przedwstepna - rowniez zobowiazujaca, jest sterta maili i listow od nich z zyczeniami dolaczenia kolejnych dokumentow, wplaty wkladu wlasnego, podlaczenia mediow, ubezpieczenia domu, nakaz zaaranzowanina inzyniera itd, wszystko to ot tak? dla zabawy ? i mozna sie wycofac gdy ja juz podpisalam finalny kontrakt - bez konsekwencji ????? nie sadze. Koszta do ktorych mnie pociagnieto to ok 4000 euro.   99% ludzi powie - nie ma kontraktu / nie bylo transakcji, a jednak jest strasznnie duzo innych askpektow ktore sad moze wziac pod uwage. Ja bede walczyc. I prosilabym o rade ludzi ktorzy mieli z podobna sytuacja do czynienia a nie tylko gdybaja.

czy sprzedawca w sklepie zwraca ci koszt przyjazdu do sklepu nawet gdy ty nic nie kupisz? transakcja jest zakończona jak masz towar w ręce , zapłaciłaś za niego i sprzedawca dał ci dowód jego zakupu. 



Offline #10 TonySoprano

TonySoprano

    Działacz

  • Moderator
  • 47
  • 1028 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Miejscowość:Achill Island

Napisano 29 styczeń 2016 - 10:56

czy sprzedawca w sklepie zwraca ci koszt przyjazdu do sklepu nawet gdy ty nic nie kupisz? transakcja jest zakończona jak masz towar w ręce , zapłaciłaś za niego i sprzedawca dał ci dowód jego zakupu. 

Masz rację, ale to co się przydarzyło autorce to musisz przyznać że lekkie sku.....two.

Do autorki, porozmawiaj z prawnikiem. Jeżeli prawnik da Ci choć cień szansy na wygraną to walcz, bo nie warto odpuszczać im zmarnowanego czasu

i pieniędzy. Jeżeli przegrają to może wyciągną wnioski. Trzymam kciuki. ;) 



Offline #11 ooooooo

ooooooo

    Działacz

  • Banned
  • 355
  • 2213 postów

Napisano 29 styczeń 2016 - 10:59

Masz rację, ale to co się przydarzyło autorce to musisz przyznać że lekkie sku.....two.

Do autorki, porozmawiaj z prawnikiem. Jeżeli prawnik da Ci choć cień szansy na wygraną to walcz, bo nie warto odpuszczać im zmarnowanego czasu

i pieniędzy. Jeżeli przegrają to może wyciągną wnioski. Trzymam kciuki. ;)

to dałem jej przykład jak to wyglądało w sytuacji mojego znajomego, autorka liczy na to że ktoś jej napisze to co ona by chciała usłyszeć



Offline #12 Miklo

Miklo

    Królowa

  • Użytkownik forum
  • 399
  • PipPipPipPipPip
  • 2701 postów
  • Płeć:Nie ustawione
  • Zainteresowania:kasa, kariera, psychiczne dreczenie

Napisano 29 styczeń 2016 - 11:00

Masz rację, ale to co się przydarzyło autorce to musisz przyznać że lekkie sku.....two.

Do autorki, porozmawiaj z prawnikiem. Jeżeli prawnik da Ci choć cień szansy na wygraną to walcz, bo nie warto odpuszczać im zmarnowanego czasu

i pieniędzy. Jeżeli przegrają to może wyciągną wnioski. Trzymam kciuki. ;)

tu nie ma o co walczyc. sprzedajacy moze sie wycofac w kazdej chwili przed podpisaniem kotraktu. takie jest prawo. 



Offline #13 TonySoprano

TonySoprano

    Działacz

  • Moderator
  • 47
  • 1028 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Miejscowość:Achill Island

Napisano 29 styczeń 2016 - 11:07

tu nie ma o co walczyc. sprzedajacy moze sie wycofac w kazdej chwili przed podpisaniem kotraktu. takie jest prawo. 

Wiem jak to wygląda wg prawa, ale jeżeli jest nadzieja odzyskania części pieniędzy to nawet by się nie zastanawiał.

Z drugiej strony mam podobne sytuacje moich znajomych (2 różne osoby) sytuacja bardzo podobna i nic nie dostali.

Tyle że potrzymaniu wiadomości że "właściciel wycofał się ze sprzedaży" zarówno jedna jak i druga osoba nie zrobiła nic

więcej żeby odzyskać pieniążki. Myślę że warto porozmawiać z prawnikiem a nóż coś wymyśli.



Offline #14 Miklo

Miklo

    Królowa

  • Użytkownik forum
  • 399
  • PipPipPipPipPip
  • 2701 postów
  • Płeć:Nie ustawione
  • Zainteresowania:kasa, kariera, psychiczne dreczenie

Napisano 29 styczeń 2016 - 11:18

Wiem jak to wygląda wg prawa, ale jeżeli jest nadzieja odzyskania części pieniędzy to nawet by się nie zastanawiał.

Z drugiej strony mam podobne sytuacje moich znajomych (2 różne osoby) sytuacja bardzo podobna i nic nie dostali.

Tyle że potrzymaniu wiadomości że "właściciel wycofał się ze sprzedaży" zarówno jedna jak i druga osoba nie zrobiła nic

więcej żeby odzyskać pieniążki. Myślę że warto porozmawiać z prawnikiem a nóż coś wymyśli.

szkoda czasu i nerwow.poniesione koszty mozna probowac odzyskac, jesli druga strona naruszyla warunki kontraktu (breach of contract), a takiego nie bylo. mowi sie trudno, szuka sie dalej. 


Użytkownik Miklo edytował ten post 29 styczeń 2016 - 11:20


Offline #15 ErgoPirate

ErgoPirate

    Paranoiczny neurotyk

  • Banned
  • 491
  • 1276 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Miejscowość:Orbita Saturna
  • Zainteresowania:..te.. interesowania to dyskoteki, dziewczyny i w ogole takie-takie. A tak w ogole to nauka mnie bardziej kreci.

Napisano 29 styczeń 2016 - 11:31

PRawnik mowi, ze skoro on nie podpisal kontraktu to w sumie mogl sie wycofac, ale jest to niesprawiedliwe, nieuczciwe, niemoralne i straszne!

Niestety. Mowi sie trudno. Przebolejesz te 4 kola.

 

https://en.wikipedia.../wiki/Gazumping

http://www.independe...d-29929332.html

http://www.daft.ie/d...sion_id]=123058

 

Moze niekoniecznie chodzi tu akurat o cene, ale sytuacja podobna. Wiec powodzenia w sadach i do tego z polskim prawnikiem ;)



Offline #16 aniagorczynska

aniagorczynska

    Nowicjusz

  • Użytkownik forum
  • 16
  • Pip
  • 17 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 29 styczeń 2016 - 13:33

Dziekuje za rady. No coz, jesli mam stracic 4000 to moge stracic jeszcze troche jesli przegram w sadzie. Ale sprobuje. Najlatwiej nie robic nic i sie wycofac i przebolec.  Gdyby tak traktowano kazdego? gdyby taka procedura byla normala ? ze biarac sie za kupowanie domu musisz liczyc sie z ryzykiem poniesienia kosztow 4000 i nikt Ci nie gwarantuje ze ten dom dostaniesz. To jest chore. Tak czy siak, moja prawniczka wyslala juz pismo do sprzedajacego informujac ze kieruje sprawe na droge sadowa. Ona watpi w odszkodowanie, ale nie w odzyskanie kosztow!!!!! irlandzka prawniczka, polskiego prawnika pytalam tylko o opinie.



Offline #17 PanKapitan

PanKapitan

    Działacz

  • Użytkownik forum
  • 1025
  • PipPipPipPip
  • 1974 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 29 styczeń 2016 - 15:12

Poczatek stycznia 2016 nareszcie widac koniec sprawy. Podpisuje kontrakt kooncowy u prawnika, wlacam kolejna czesc depozytu (taki byl wymog), wynajmuje inzyniera do sprawdzenia domu (wymog county council) zalatwiam prad i gaz na moje nazwisko w moim nowym domu, ubezpieczam dom (wymog przed wyplaceniem kredytu przez county council).wplacam 60% wartosci domu jako moj wklad wlasny.  Kontrakt zostaje wyslany do prawnika banku sprzedajacego ktory ma go rowniez podpisac i na tej podstawie county council przekazuje im (juz przygotowany i podpisany czek kredytowy). Place wynagrodzenie prawniczce ( w tym stamp duty, oplata prawnika county council). Za pare dni mam dostac klucze. Jestesmy na koncowce, po pol roku!


Sporo kosztów, które poniosłaś, nie wyniknęło z wymagań sprzedającego.

Wymagania postawiła twoja instytucja udzielająca kredytu. Czyli - nie musiałabyś im sprostać gdybyś kupowała za gotówkę.

Nie widzę możliwości odzyskania tych kosztów od sprzedającego. A County Council wykonał swoją pracę właściwie.

Offline #18 Plomien

Plomien

    Działacz

  • Moderator
  • 303
  • 2058 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 29 styczeń 2016 - 17:24

Sporo kosztów, które poniosłaś, nie wyniknęło z wymagań sprzedającego.Wymagania postawiła twoja instytucja udzielająca kredytu. Czyli - nie musiałabyś im sprostać gdybyś kupowała za gotówkę.Nie widzę możliwości odzyskania tych kosztów od sprzedającego. A County Council wykonał swoją pracę właściwie.


Smutne lecz prawdziwe

Offline #19 ooooooo

ooooooo

    Działacz

  • Banned
  • 355
  • 2213 postów

Napisano 29 styczeń 2016 - 17:35

 Tak czy siak, moja prawniczka wyslala juz pismo do sprzedajacego informujac ze kieruje sprawe na droge sadowa. Ona watpi w odszkodowanie, ale nie w odzyskanie kosztow!!!!! irlandzka prawniczka, polskiego prawnika pytalam tylko o opinie.

myślałaś że ci powie że nie warto próbować? ona też musi zarabiać



Offline #20 aniagorczynska

aniagorczynska

    Nowicjusz

  • Użytkownik forum
  • 16
  • Pip
  • 17 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 29 styczeń 2016 - 19:10

haha, czego mozna spodziewac sie wrzucajac watek na POLSKIE forum! do POLAKOW! wsparcie boskie :) dziekuje wszystkim.

Wlasnie przeczytalam list ktory prawniczka wyslala do sprzedajacego i owszem, bedzie walczyc o zwrot kosztow i odszkodowanie, jesli nie powroca do sprzedazy mi tego domu.

Chcialam usunac ten watek, bo tylko mozna tu jeszcze wiekszego dola zlapac, ale nie, chetnie poinformuje Was ze mi sie udalo, ze wygralam ta sprawe! Ale bedzie Wam przykro co ! bo nie ma nic gorszego dla polskiej spolecznosci niz jesli drugiego cos sie uda :)

Pozdrawiam, dziekuje za cieple slowa TonySoprano






Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.