Skocz do zawartości


Zdjęcie
* * * * * 1 głosy

Rozpadajace Sie Zwiazki


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
482 odpowiedzi w tym temacie

Ankieta: Rozpad zwiazku (425 użytkowników oddało głos)

Czy powodem jest:

  1. Niedopasowanie w lozku (46 głosów [10.75%])

    Procent z głosów: 10.75%

  2. Głosowano Zdrada (98 głosów [22.90%])

    Procent z głosów: 22.90%

  3. Rozne poglady na swiat (23 głosów [5.37%])

    Procent z głosów: 5.37%

  4. Brak wspolnych zainteresowan (25 głosów [5.84%])

    Procent z głosów: 5.84%

  5. Odmienne priorytety (50 głosów [11.68%])

    Procent z głosów: 11.68%

  6. Religia (1 głosów [0.23%])

    Procent z głosów: 0.23%

  7. Pieniadze (34 głosów [7.94%])

    Procent z głosów: 7.94%

  8. Nuda (51 głosów [11.92%])

    Procent z głosów: 11.92%

  9. Niezgodnosc charakterow (75 głosów [17.52%])

    Procent z głosów: 17.52%

  10. Głosowano Inne (25 głosów [5.84%])

    Procent z głosów: 5.84%

Głosuj

Offline #41 Cleopatra

Cleopatra

    Guru

  • Użytkownik forum
  • 10
  • PipPipPipPipPipPip
  • 5395 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Zainteresowania:Stomatologia <br />Polityka<br />Historia<br />Muzyka<br />Postcrossing.<br />

Napisano 06 wrzesień 2009 - 14:21

o tak nie warto tracic czasu nas cos co niszczy i usmierca osobowosc,
ale czasem nie wiem dlaczego ludzie mimo ze zyja jak pies z kotem sa razem, mimo tego ze nie ma zadnego uczucia, zadnej glebi...a sa na przyklad tylko dzieci...



To juz raczej przyzwyczajenie ... chociaz ... my czesto oceniamy zwiazki przez pryzmat osoby patrzacej na wszystko z boku, nie widzimy co jest w czterech scianach... nie widzimy laczecej np. namietnosci, wspolnych pasji, nie słyszymy rozmow i nie pojmojemy ich toku myslenia. To co dzieje sie wewnatrz, zdaje sie byc najwazniejsze i tam nalezy szukac odpowiedzi. Łatwo jest oceniac nie bedac w to 100% zaangazowanym.

Czasem tez warto podjac walke o naprawe czegos co zatraciło sie podczas szarej codziennosci obcowania, warto o to zadbac.
Czlowiek boi sie czasu - czas boi sie piramid...

Offline #42 LouisCyphre

LouisCyphre

    Działacz

  • Użytkownik forum
  • 4
  • PipPipPipPip
  • 1677 postów

Napisano 06 wrzesień 2009 - 17:52

o tak nie warto tracic czasu nas cos co niszczy i usmierca osobowosc,
ale czasem nie wiem dlaczego ludzie mimo ze zyja jak pies z kotem sa razem, mimo tego ze nie ma zadnego uczucia, zadnej glebi...a sa na przyklad tylko dzieci...


bo niektorzy przedkladaja dobro swoich dzieci nad swe wlasne. kapejszyn?
It's quarter o'clock. If you missed it, in next 30 minutes there will be another one.

Offline #43 MissHeresy

MissHeresy

    Life = online

  • Użytkownik forum
  • 13
  • PipPipPipPipPip
  • 2947 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 06 wrzesień 2009 - 18:43

bo niektorzy przedkladaja dobro swoich dzieci nad swe wlasne. kapejszyn?

Och, doprawdy? A Ty myslisz zapewne, ze dzieci nie maja uczuc ani rozumu i nie czuja tego, ze mamusia nienawdidzi tatusia, chetnie wbilaby mu nozyk, a tatus usmazylby jej piety.
Dobro dzieci- to spokoj i stabilizacja i poczucie bezpieczenstwa a jest niewiele, powtarzam - baaardzo niewiele zwiazkow, ktore rozstaja sie w cywilizowany sposob.
Bessesu.

Zambesi

Offline #44 Cleopatra

Cleopatra

    Guru

  • Użytkownik forum
  • 10
  • PipPipPipPipPipPip
  • 5395 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Zainteresowania:Stomatologia <br />Polityka<br />Historia<br />Muzyka<br />Postcrossing.<br />

Napisano 06 wrzesień 2009 - 18:44

bo niektorzy przedkladaja dobro swoich dzieci nad swe wlasne. kapejszyn?



Głupota.
Jesli ludzie ze soba pozostają tylko ze wzgledu na dzieci , zyjac jak pies z kotem, wyrzadzaja jeszcze wieksza krzywde temu dziecku, anizeli gdyby sie rozstali. Prosze brac pod uwage fakt,ze to dziecko uczy sie od tych rodziców braku okazywania dobrych uczuc i jedynie przyjmuje negatywne skutki ow obcowania w takiej rodzinie.
Zatem gdzie tu dobro dziecka ?
Czlowiek boi sie czasu - czas boi sie piramid...

Offline #45 MPower

MPower

    Life = online

  • Użytkownik forum
  • 1
  • PipPipPipPipPip
  • 2999 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Miejscowość:wrocław

Napisano 06 wrzesień 2009 - 18:49

Prawda taka że nie wiesz do puki sie w tej sytuacji nie znajdziesz.
Można sobie polemizować do puki się z tym nike zderzymy.
To tak jak by się założyło co sie zrobi gdy się wygra milion dolarów.
:)

Offline #46 MotherNature

MotherNature

    Guru

  • Użytkownik forum
  • 9
  • PipPipPipPipPipPip
  • 6175 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Miejscowość:New Mexico

Napisano 06 wrzesień 2009 - 20:46

To tak jak by się założyło co sie zrobi gdy się wygra milion dolarów.

Osobiscie bardziej jestem wstanie przewidziec co z milionem bym zrobila :D

Najgorzej gdy zwiazek rozpada sie przez brak uczuc ktore wygasly lub tez ktorych nigdy nie bylo :rolleyes: a dwoje ludzi po prostu mialo na nie nadzieje....wtedy nie ma co naprawiac :(
"Piekno jest tylko suma swiadomosci naszych zboczen..."~Salvador Dali~

Offline #47 aApril

aApril

    Działacz

  • Użytkownik forum
  • 3
  • PipPipPipPip
  • 1083 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Miejscowość:D2

Napisano 06 wrzesień 2009 - 20:49

bo niektorzy przedkladaja dobro swoich dzieci nad swe wlasne. kapejszyn?


Widac nie wychowywales sie w domu gdzie dwojka rodzicow koty darla cale zycie i drze do tej pory...bo ja kapejszyn, ze jak miedzy mna a moim facetem bedzie zle to dal dobra dziecka pojdziemy w dwie rozne strony swiata niz byc z soba i niszczyc zycie sobie i dzieciom...
“Good girls go to heaven, bad girls go everywhere.”"The only thing that separates successful people from the ones who aren't is the willingness to work very, very hard.”- Helen Gurley Brown

Offline #48 MPower

MPower

    Life = online

  • Użytkownik forum
  • 1
  • PipPipPipPipPip
  • 2999 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Miejscowość:wrocław

Napisano 06 wrzesień 2009 - 20:53

Osobiscie bardziej jestem wstanie przewidziec co z milionem bym zrobila :(

Najgorzej gdy zwiazek rozpada sie przez brak uczuc ktore wygasly lub tez ktorych nigdy nie bylo :D a dwoje ludzi po prostu mialo na nie nadzieje....wtedy nie ma co naprawiac :D

JA wiem co byś z tym milionem zrobiła he he
A jeśli w związku nic nie było to o co chodzi ??????????????? :rolleyes:
Czego żałować?? Nadziei , marzeń, planów czy założeń ........?
Nie ma czego żałować trzeba iść dalej i piep.r.z.yć przeszłość ot co
:)

Offline #49 MotherNature

MotherNature

    Guru

  • Użytkownik forum
  • 9
  • PipPipPipPipPipPip
  • 6175 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Miejscowość:New Mexico

Napisano 06 wrzesień 2009 - 22:28

Nic z wyzej wymienionych...zaluje sie kogos kto na tym najbardziej ucierpial...bo bardziej czasem boli ranic innych niz byc raniona :P
"Piekno jest tylko suma swiadomosci naszych zboczen..."~Salvador Dali~

Offline #50 MPower

MPower

    Life = online

  • Użytkownik forum
  • 1
  • PipPipPipPipPip
  • 2999 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Miejscowość:wrocław

Napisano 06 wrzesień 2009 - 23:00

Nic z wyzej wymienionych...zaluje sie kogos kto na tym najbardziej ucierpial...bo bardziej czasem boli ranic innych niz byc raniona :P

czasami trzeba ranić kogoś by dać szansę obojgu.
A wiadomym iż żal jest nam tych co zostawiamy ale pamiętajmy iż nas też zawsze ktos może zostrawić lecz nie po to by zranić.
Jeśli w związku nie ma imienia zwanego ,,wspólnota dążeń wspólnych,, to szkoda po prostu czasu i tyle.
:)

Offline #51 skyextreme

skyextreme

    Nowicjusz

  • Użytkownik forum
  • 0
  • Pip
  • 60 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Miejscowość:d 8

Napisano 06 wrzesień 2009 - 23:10

Zadajcie sobie pytanie na jakiej podstawie macie prawo oceniać czyjeś zwiąski, skoro bezposrednio w nich nie byliście! Nic nie bylo... gadacie bzdury...

Offline #52 tarden76

tarden76

    Działacz

  • Użytkownik forum
  • 1
  • PipPipPipPip
  • 1415 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Miejscowość:Dublin South
  • Zainteresowania:ambitne kino, alternatywna muzyka, podroze, Canada

Napisano 06 wrzesień 2009 - 23:31

Najgorzej gdy zwiazek rozpada sie przez brak uczuc ktore wygasly lub tez ktorych nigdy nie bylo :P a dwoje ludzi po prostu mialo na nie nadzieje....


to chyba zwiazki z rozsadku. ktos zna takie z bliskiego otoczenia?

Offline #53 Muszkieter

Muszkieter

    Guru

  • Użytkownik forum
  • 329
  • PipPipPipPipPipPip
  • 5073 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 07 wrzesień 2009 - 00:37

nie ma imienia zwanego ,,wspólnota dążeń wspólnych,,

dooooobre :P
.

Offline #54 zda

zda

    Life = online

  • Użytkownik forum
  • 20
  • PipPipPipPipPip
  • 4320 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 07 wrzesień 2009 - 08:25

jeszcze moze byc taka ewentualnosc, ze dla dobra dziecka dochodzi sie z partnerem do porozumienia, idzie sie na kompromisy. I wtedy nie ma darcia na siebie mord non stop, tylko zycie w kulturce B)

Offline #55 MotherNature

MotherNature

    Guru

  • Użytkownik forum
  • 9
  • PipPipPipPipPipPip
  • 6175 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Miejscowość:New Mexico

Napisano 07 wrzesień 2009 - 09:41

Z tym ze bez milosci dziecko zauwazy ze mamusia nie kocha tatusia...i ze jednego lub drugiego nie ma w domu bo w tym czasie spotyka sie z kochankiem/kochanka...to tez nie jest zdrowe B)
"Piekno jest tylko suma swiadomosci naszych zboczen..."~Salvador Dali~

Offline #56 zda

zda

    Life = online

  • Użytkownik forum
  • 20
  • PipPipPipPipPip
  • 4320 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 07 wrzesień 2009 - 09:45

nie kazdy ma kochankow B)
Wlansie trudnosc polega na tym, aby dogadac sie tak, by dziecko nie odczuwalo tego, ze miedzy nimi cos tam sie wypalilo :P

Offline #57 PaniMinister

PaniMinister

    tańczę

  • Użytkownik forum
  • 3210
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 10685 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Miejscowość:Dublin
  • Zainteresowania:głównie interesuję się sobą

Napisano 07 wrzesień 2009 - 09:58

10 czy 15 lat w kłamstwie "dla dobra dziecka"? Poza tym jak to zakończyć? Na osiemnastkę potomkowi zakomunikować: wiesz, już dawno chcieliśmy się rozstać, ale stwierdziliśmy, że lepiej będzie dla niepoznaki spać w jednym łóżku, bo będziesz się z tym lepiej czuł?

Ja na miejscu dziecka nie chciałabym mieć jednak rodziców kłamców i hipokrytów. Zwłaszcza tak długofalowych.
Dołączona grafika

Offline #58 zda

zda

    Life = online

  • Użytkownik forum
  • 20
  • PipPipPipPipPip
  • 4320 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 07 wrzesień 2009 - 10:12

mi raczej chodzi o rozwiazanie tego typu:
jestesmy rodzina, nie jestes juz singlem, nie mozesz robic 24 godz na dobe co Ci sie podoba. Usiasc ze soba i powiedziec: drazni mnie, bo np nie zmieniasz skarpet. A mnie w Tobie drazni wymadrzanie sie. Sprobowac sie zmienic, aby nie dzialac partnerowi na uklad. Sprobowac spojrzec na partnera z jego perspektywy, aby przestal nam dzialac na uklad. Przeciez mozna dojsc do jakis kompromisow, moze nawet rozpalic od nowa uczucie? B)

Offline #59 aApril

aApril

    Działacz

  • Użytkownik forum
  • 3
  • PipPipPipPip
  • 1083 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Miejscowość:D2

Napisano 07 wrzesień 2009 - 10:17

mi raczej chodzi o rozwiazanie tego typu:
jestesmy rodzina, nie jestes juz singlem, nie mozesz robic 24 godz na dobe co Ci sie podoba. Usiasc ze soba i powiedziec: drazni mnie, bo np nie zmieniasz skarpet. A mnie w Tobie drazni wymadrzanie sie. Sprobowac sie zmienic, aby nie dzialac partnerowi na uklad. Sprobowac spojrzec na partnera z jego perspektywy, aby przestal nam dzialac na uklad. Przeciez mozna dojsc do jakis kompromisow, moze nawet rozpalic od nowa uczucie? B)


no jasne ze nie:P
ja jako dziecko z rodziny rozwodnikow wiem jedno, jeszcze jeden dzien dluzej z ta dwojka pod jednym dachem, a sama bym sie z nimi rozwiodla:P po jakiego grzyba mieliby udawac dla mojego dobra, ze jest miedzy nimi dobrze i marnowac sobie zycie??
“Good girls go to heaven, bad girls go everywhere.”"The only thing that separates successful people from the ones who aren't is the willingness to work very, very hard.”- Helen Gurley Brown

Offline #60 paskuda60

paskuda60

    Nowicjusz

  • Użytkownik forum
  • 0
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 07 wrzesień 2009 - 11:08

witam mam niestety złe doświadczenia .PO 20 latach szarpaniny "żona" oświadczyła że była ze mną tylko ze względu na dzieci.Przez 15 lat pracowałem na 2 etatach,soboty i niedziele poświęcałem na dzieci,mieliśmy własny dom,niestety stary i trzeba było go remontowac,oczywiście ciągle mało kasy,przed 3 laty zmuszony ciągłymi brakami pieniędzy.Ok 3000 na rękę,wyjechałem za granicę,co miesiąc wysyłałem do kraju ponad 1200e,i tak było zle,po półrocznym pobycie za granicą,"mamusia " zaczęła wracac do domu nieco póżniej 1-2 w nocy normalnie wracała 21.30.Gdy przyjechałem na urlop w grudniu ,stwierdziła ze nie zajmuję się dzicemi i zarządała rozwodu,po roku rozwiedliśmy się,sprawę oddała do sądu dopiero gdy przestałem przysyłac pieniądze.dzieci 20 i 15 lat.starszy pracuje,młodszy "uczy sie",nie chodzi do szkoły ,pali-nie tylko ###### ,pije do domu wraca po nocy.Powtarza ostatnią klasę gimnazjum.matka uniemożliwia kontakty z dziecmi.Na meile do dzieci odpowiada ona, Wniosek jeżeli coś zaczyna się sypac nie ratujcie tego na siłe bo potem zostaniecie sami i nawet własne dzieci nie będą chciały was znac matki mają niestety ogromny wpływ na dzieci i co by nie zrobiły to robią "dobrze",zawsze winny jest facet.




Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.